PLOTUCH
Projektantka i influencerka od kilku dni szuka swojego bagażu, a linie lotnicze tłumaczą się... upałami. Sara Boruc nie owija w bawełnę.
Sprawy przybrały zły obrót już na starcie: aplikacja do zgłaszania zaginionych walizek przestała wyświetlać jakiekolwiek informacje, a infolinia rozłącza połączenie, zanim uda się dotrzeć do konsultanta.
Przewoźnik odpowiedział na skargi pasażerki oświadczeniem, w którym za winowajcę wskazał europejskie upały. Według komunikatu utrzymujące się wysokie temperatury ograniczyły pracę obsługi handlingowej na lotniskach, c...
„pozostają w stałym kontakcie z partnerami handlingowymi i podejmują wszelkie możliwe działania"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →