Sandra Drzymalska PŁAKAŁA na scenie. Rola Violetty Villas 'kosztowała mnie bardzo dużo'

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Na konferencji prasowej w Gdyni aktorka nie wytrzymała emocji. Opowiedziała, jak trudny był proces wcielenia się w postać legendarnej artystki.

Rola, która wymagała całego jej siebie

Rola, która wymagała całego jej siebie

Drzymalska opowiedziała, jak stopniowo podeszła do roli Villas z całą czułością i wrażliwością. "Doszłam do tego, że zaczęłam ją traktować z ogromną czułością, ogromną wrażliwością, zrozumieniem.

Emocje wzięły górę

Emocje wzięły górę

W trakcie wypowiadania tych słów głos Sandry załamał się. Kiedy skończyła mówiąc o wyczerpującym procesie pracy, z jej oczu polały się łzy.

„Na początku był to dla mnie bardzo trudny proces. Po raz pierwszy w życiu tak miałam, że toczyłam jakąś wewnętrzną walkę ze sobą i ze swoją postacią"

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →