PLOTUCH
Nowa adaptacja klasyka Prusa podzieliła widzów. Aktorka wyjaśnia, dlaczego twórcy odeszli daleko od powieści - i ma ku temu mocne powody.
Nowa "Lalka" nie pretenduje do bycia wierną adaptacją. Reżyser Paweł Maślony i jego zespół potraktowali powieść Prusa jako punkt wyjścia, a nie biblię.
Aktorka nie czekała na ataki. W podcaście "Tygodnika Polityka" wyjaśniła, jaki sens ma ta reinterpretacja.
Nie do końca. Drzymalska tłumaczy, że nowa "Lalka" to lustro, w które patrzą współcześni widzowie - nie fotograficzny reprint.
„wyjaśniła, jaki sens ma ta reinterpretacja. I nie przebiera w słowach."
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →