PLOTUCH
Monika Richardson po raz kolejny wróciła do bolesnego tematu zwolnienia z TVP. W podcaście wyznała, że o końcu jej kariery w stacji dowiedziała się z dnia na dzień - i nigdy nie usłyszała tego od samego Jacka Kurskiego.
Ostatnie zwolnienie przyszło 29 października 2019 roku. Richardson dowiedziała się wtedy od Cezarego Jęksy, ówczesnego szefa wydawców w 'PnŚ', że 1 listopada 'już jej nie ma'.
Od lat krążą dwie wersje wydarzeń. Parę lat temu Richardson sama mówiła, że prawdziwym powodem był jej udział w kampanii reklamowej - bez zgody szefostwa.
„- wyznała Richardson. Uzasadnienie, które usłyszała, było lakoniczne."
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →