Rafał Zawierucha grał u Tarantino i jeździł rowerem obok DiCaprio. 'Polskie szaleństwo'

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Jedyny Polak na planie Tarantino przyznaje, że Hollywood go nie zepsuło. Powód? Pięćdziesiąt kilometrów dziennie na rowerze i rodzinny dom dziecka jako szkoła życia.

Pitt, DiCaprio i rower z Polski

Pitt, DiCaprio i rower z Polski

Na planie w Los Angeles Zawierucha nie wynajął auta, nie wziął taksówki. Każdego dnia wsiadał na rower i kręcił 50 kilometrów.

Sukces to droga, nie szczyt

Sukces to droga, nie szczyt

Po powrocie do kraju Zawierucha był zasypywany pytaniami o Hollywood. W podcaście Macieja Kurzajewskiego powiedział wprost, że nie zamierza się tym chwalić.

„W opinii Pitta i DiCaprio mój zwyczaj świadczył o polskim szaleństwie"

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →