PLOTUCH
Jedyny Polak na planie Tarantino przyznaje, że Hollywood go nie zepsuło. Powód? Pięćdziesiąt kilometrów dziennie na rowerze i rodzinny dom dziecka jako szkoła życia.
Na planie w Los Angeles Zawierucha nie wynajął auta, nie wziął taksówki. Każdego dnia wsiadał na rower i kręcił 50 kilometrów.
Po powrocie do kraju Zawierucha był zasypywany pytaniami o Hollywood. W podcaście Macieja Kurzajewskiego powiedział wprost, że nie zamierza się tym chwalić.
„W opinii Pitta i DiCaprio mój zwyczaj świadczył o polskim szaleństwie"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →