Plotuch o sanah: stadiony sprzedane, a my pytamy dlaczego

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Sanah rusza przez Polskę z trasą stadionową i zbiera pełne areny - od Gdańska po Kraków. My pytamy głośno: czy ta kariera to fenomen na miarę epoki, czy bańka, która pęknie przy pierwszym słabszym albumie?

Sześć stadionów i ani chwili oddechu

Sześć stadionów i ani chwili oddechu

Sanah zaczęła 1 maja w Gdańsku na Polsat Plus Arenie i od tamtej pory nie zwalnia. Poznań (29 maja), Wrocław (26 czerwca), Białystok (10 lipca), Kraków (14 sierpnia) - i finał 4 września na PGE Narodowym w Warszawie.

Fenomen czy bańka? Mówimy wprost

Fenomen czy bańka? Mówimy wprost

Naszym zdaniem sanah to jeden z najbardziej intrygujących i jednocześnie najbardziej ryzykownych projektów w polskiej muzyce rozrywkowej ostatnich lat.

Ceny: drogo, ale uczciwie?

Ceny: drogo, ale uczciwie?

Nie będziemy udawać, że 199-319 zł to mało. Dla pracującej trzydziestopięciolatki z Wrocławia - bo to przecież nasza czytelniczka - to realny wydatek.

Nasze zdanie na koniec

Nasze zdanie na koniec

Sanah na stadionach w 2026 to wydarzenie, które polskiej scenie muzycznej po prostu się należało. Udowadnia, że rodzima artystka może zapełnić Narodowy bez disco polo w repertuarze.

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →