PLOTUCH
Maryla Rodowicz zaplanowała na 2026 rok dziesiątki koncertów – od kameralnych sal akustycznych po letnie amfiteatry. Sprawdzamy, co tak naprawdę wiemy i czy ta skala ma sens.
Zacznijmy od faktów, bo jest ich naprawdę sporo. Według oficjalnej strony artystki (marylarodowicz.pl), rok 2026 Rodowicz otworzyła trasą akustyczną „Niech żyje bal" - kameralne, biletowane wieczory w salach koncertow...
Kiedy wiosna minie, Rodowicz przesiada się na sceny plenerowe. Trasa „Niech żyje bal.
I właśnie tu robi się naprawdę ciekawie. Po letnim maratonie plenerowym Rodowicz wraca zimą.
Naszym zdaniem skala tego kalendarza jest imponująca i - powiedzmy to wprost - nieoczywista. Mówimy o artystce, która mogłaby spokojnie wybrać dwa-trzy prestiżowe wieczory i zamknąć rok z klasą.
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →