Plotuch o Rodowicz: rok 2026 to maraton, nie sprint

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Maryla Rodowicz zaplanowała na 2026 rok dziesiątki koncertów – od kameralnych sal akustycznych po letnie amfiteatry. Sprawdzamy, co tak naprawdę wiemy i czy ta skala ma sens.

Dwa formaty, jeden rok

Dwa formaty, jeden rok

Zacznijmy od faktów, bo jest ich naprawdę sporo. Według oficjalnej strony artystki (marylarodowicz.pl), rok 2026 Rodowicz otworzyła trasą akustyczną „Niech żyje bal" - kameralne, biletowane wieczory w salach koncertow...

Lato w plenerze

Lato w plenerze

Kiedy wiosna minie, Rodowicz przesiada się na sceny plenerowe. Trasa „Niech żyje bal.

A potem grudzień

A potem grudzień

I właśnie tu robi się naprawdę ciekawie. Po letnim maratonie plenerowym Rodowicz wraca zimą.

Nasza opinia: szacunek, ale i pytanie

Nasza opinia: szacunek, ale i pytanie

Naszym zdaniem skala tego kalendarza jest imponująca i - powiedzmy to wprost - nieoczywista. Mówimy o artystce, która mogłaby spokojnie wybrać dwa-trzy prestiżowe wieczory i zamknąć rok z klasą.

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →