PLOTUCH
Raper Peja ujawnił w podcaście Rymanowskiego, jak doszło do spotkania z prezydentem i co go do tego skłoniło. List, rozmowa dwugodzinna, a potem kolejne zaproszenia na imprezy.
Wszystko zaczęło się od Facebooka. Raper, który od ponad 30 lat jest aktorem sceny hip-hopowej, czuł, że komentowanie sytuacji w mediach społecznościowych to za mało.
Raper zebrał pakiet informacji o firmach współpracujących z izraelskimi, ale nie stawiał ultimatum. "Nie napisałem, że żądam zerwania współpracy militarnej i gospodarczej, ale że jestem zaniepokojony tym, co widzę, i ...
Podczas wywiadu Peja przyznał, że od tamtej pory bywał zapraszany na różne wydarzenia z udziałem Nawrockiego. Były to Święto Wojska Polskiego, imprezy w Poznaniu.
„To była ta faza, kiedy ja wszedłem mocno w komentarz na temat działań Izraela. Stwierdziłem, że pisanie na Facebooku to jest już za mało"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →