PLOTUCH
Żona piłkarza poddała się zabiegowi piersi i nie ukrywa, że powrót do formy to mękę. Noce to dla niej masakra - a do tego doszedł jeszcze kaszel.
Ükochana piłkarza Jakuba Rzeźniczaka opowiadała obserwatorom na Instagramie, że przed narkozą bardzo się stresowała. Zabieg przeszedł pomyślnie, ale teraz celebrytka odkrywa, że rekonwalescencja to nie przechadzka.
Do bólu pleców dołączył się kaszel. Paulina złapała przeziębienie w najgorszym możliwym momencie - tuż po zabiegu.
Reźniczakowa zapowiedziała, że podzieli się bardziej szczegółową relacją z operacji, ale dopiero gdy dojdzie do siebie. Na razie skupia się na tym, aby noce były mniej bolesne, a plecy wreszcie przestały protestować.
„Ogólnie od wczoraj w dzień jest naprawdę w miarę okej. Już sobie pochodzę, spacerek i w ogóle, ale wieczory, noce - masakra. Plecy mi wysiadają od leżenia"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →