Paulina Gałązka o finale TzG. 'Oszczędziło by wiele istnień'

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Aktorka dotarła do finału 'Tańca z gwiazdami' wbrew własnym oczekiwaniom. W rozmowie z RMF Classic ujawniła, co odkryła o sobie podczas treningów i dlaczego nigdy więcej by nie wróciła na parkiet.

Finał niespodzianką dla Gałązki

Finał niespodzianką dla Gałązki

Paulina Gałązka nigdy nie liczyła na więcej niż naukę kilku kroków. Przystąpiła do "Tańca z gwiazdami" jako aktorka, która w szkole teatralnej miała kiepskie doświadczenia z tańcem.

Osiem godzin dziennie. "Mogę być pracownikiem fizycznym"

Osiem godzin dziennie. "Mogę być pracownikiem fizycznym"

Cotygodniowe przygotowywanie nowych choreografii to była walka. Gałązka przyznała, że tempo było dla niej zupełnie nowe.

"Dobrze, że można tylko raz"

"Dobrze, że można tylko raz"

Gdy padło pytanie o ewentualny powrót do programu, Gałązka bez wahania odpowiedziała z humorem: "Dobrze, że w tym programie można wziąć tylko raz udział, bo myślę, że oszczędzi to wiele istnień".

„jako aktorka, która w szkole teatralnej miała kiepskie doświadczenia z tańcem."

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →