PLOTUCH
Paula Karpowicz zna Skolima od prawie dekady - i pamięta go jako natrętnego chłopaczka z sombrero. Dziś stawia go za wzór do naśladowania. Co się zmieniło?
Karpowicz poznała Skolima około ośmiu lat temu na koncercie w Wyszkowie. Był wtedy praktycznie nieznany, a ona śpiewała jeszcze w poprzednim składzie Topky.
Karpowicz podziwia Skolima nie tylko za muzyczny sukces, ale też za to, że nie zatrzymał się na hitach disco polo. Artysta rozbudowuje kolejne biznesy i podobno robi to z rozmachem.
„Ten energiczny, wszędzie-go-było-pełno chłopak zdążył przez te lata zmienić się nie do poznania."
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →