Pakosińska miała domek nad jeziorem. 'Jest zimno i się boję'

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Katarzyna Pakosińska planowała romantyczny wyjazd z mężem. Zamiast domku nad jeziorem trafiła do namiotu, który się nie zamykał - i nagrała to wszystko dla fanów.

Domek zamienił się w namiot

Domek zamienił się w namiot

Pakosińska siedziała w namiocie z miną kogoś, kto właśnie przeczytał własną rezerwację po raz drugi i nie może uwierzyć.

Mąż uspokajał, fani kibicowali

Mąż uspokajał, fani kibicowali

Na szczęście Pakosińska nie była zdana wyłącznie na własne nerwy. Zza kamery słychać było spokojny męski głos - najprawdopodobniej jej męża, Iraklego Basilashviliego - który próbował rozładować napięcie.

„Miał być domek nad jeziorem, a jest namiot, który się nie zamyka i jest na suwak. I też jest zimno, a ja się boję nawet"

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →