PLOTUCH
Tymoteusz Puchacz i Oliwia Nincevic pobrali się w tajemnicy - nawet rodzice nie wiedzieli, że jadą na własny ślub. Zaproszenia zrobiła AI, pretekst był genialny.
Legenda brzmiała przekonująco: elegancka gala dla influencerów, nagrania do telewizji, dresscode wymagający garniturów i sukni.
Ślub wyszedł na jaw dopiero po tym, jak para opublikowała zdjęcia po ceremonii. Pod postem szybko pojawiły się gratulacje od znajomych ze świata sportu i show-biznesu - m.in.
„Nikt o tym nie wie. Wiem o tym ja, wie Oliwka, Aleksander Theus - mój przyjaciel i mój best man - i świadkowa Oliwki. Nasi rodzice nie wiedzą, nasi przyjaciele nie wiedzą"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →