Zaproszenia wydrukowane przez AI, makijażystka na miejscu, eleganckie stroje - i żadnych podejrzeń. Rodzice Tymoteusza Puchacza i Oliwii Nincevic pojechali do Wrocławia przekonani, że czeka ich gala dla influencerów.
Tymoteusz Puchacz i Oliwia Nincevic pobrali się w tajemnicy. Ceremonia odbyła się we Wrocławiu, a o całym planie wiedziały tylko cztery osoby: para młoda i dwoje świadków.
Reszta - włącznie z rodzicami - nie miała pojęcia, co tak naprawdę się święci.
Zaproszenie z AI i ksiądz znajomy Puchacza
Legenda brzmiała przekonująco: elegancka gala dla influencerów, nagrania do telewizji, dresscode wymagający garniturów i sukni. Oliwia Nincevic podobno przygotowała zaproszenia przy pomocy sztucznej inteligencji, żeby całość wyglądała jak profesjonalny event. Do kompletu - makijażystka i perfekcyjnie zaplanowana oprawa.
Wybór Wrocławia też nie był przypadkowy. Puchacz ma tam zaprzyjaźnionego księdza, który udzielił ślubu.
W podcaście Tomasza Ćwiąkały Tymoteusz Puchacz powiedział wprost: "Nikt o tym nie wie. Wiem o tym ja, wie Oliwka, Aleksander Theus - mój przyjaciel i mój best man - i świadkowa Oliwki. Nasi rodzice nie wiedzą, nasi przyjaciele nie wiedzą".
Dodał też: "Oliwka zrobiła zaproszenia z AI, więc jest to wielka intryga. Oni myślą, że jadą na event, więc nie są zdziwieni tym, że mają być w garniturach, w sukniach".
Zdjęcia trafiły do sieci i wszystko wyszło na jaw
Ślub wyszedł na jaw dopiero po tym, jak para opublikowała zdjęcia po ceremonii. Pod postem szybko pojawiły się gratulacje od znajomych ze świata sportu i show-biznesu - m.in. od Jakuba Rzeźniczaka, Radosława Majdana, Miłosza Mleczki i Michała Helika.
Hucznego wesela na razie nie będzie - para podobno nie miała czasu na organizację dużego przyjęcia. W rozmowie z Ćwiąkałą Puchacz przyznał jednak, że nie wyklucza większej imprezy w przyszłości: "My chcemy być już po ślubie, a nie mamy czasu na to, żeby zorganizować de facto takie wielkie wydarzenie".
Kameralnie, bez przecieków, z AI w roli druhen - czy to nowy trend wśród ślubów gwiazd? Wygląda na to, że tak można.





