PLOTUCH
Michał Wiśniewski przyszedł na siedemnastą godzinę do studia Tańca z Gwiazdami. Kiedy na parkiecie pojawiła się Mandaryna w roli Śpiącej Królewny, muzyk nie potrafił ukryć emocji.
Muzyk pojawił się na siedemnastym odcinku "Tańca z Gwiazdami" bez towarzyszki. Siedział w pierwszych rzędach, tuż przy kamerach, co sugeruje, że to specjalne zaproszenie produkcji.
Najwięcej emocji przyniósł taniec Mandaryny i Krystiana Rzymkiewicza - walc wiedeński do "Once Upon A Dream" ze "Śpiącej Królewny".
To właśnie podczas tego numeru Michał Wiśniewski miał podobno nie wytrzymać. Źródła z planu twierdzą, że muzyk wytarł sobie oczy - być może emocje związane z samym tańcem, a może osobiste wspomnienia.
Produkcja "Tańca z Gwiazdami" nie oszczędzała na tegorocznej edycji bajkowej nocy. Kostiumy, scenografia, efekty specjalne - łączny koszt przygotowania dekoracji wynióśł blisko 140 tysięcy złotych.
„bez towarzyszki. Siedział w pierwszych rzędach, tuż przy kamerach, co sugeruje, że to specjalne zaproszenie produkcji. Według informacji z planu, Wiśniewski miał przyjść"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →