Mariola Bojarska-Ferenc liczy emeryturę. '1800 ZŁ - nawet za prąd nie zapłacę'

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

65-letnia gwiazda dostaje 1800 złotych miesięcznie od państwa. Sama przyznaje, że to tragedia - ale nie żałuje ani jednej decyzji.

"Tragicznie, ale nie mam pretensji do nikogo"

"Tragicznie, ale nie mam pretensji do nikogo"

Gwiazda znana z "Pytania na śniadanie", "Studio urody" czy "VIVA! Bez Tabu" w rozmowie z Pomponik.pl powiedziała wprost: "Dostaję 1800 złotych.

Pracuje, bo kocha - nie dlatego, że musi (choć trochę musi)

Pracuje, bo kocha - nie dlatego, że musi (choć trochę musi)

Bojarskiej-Ferenc ratuje to, że nie zamierza zwalniać tempa. Bogata kariera i rozpoznawalne nazwisko przyciągają kolejne współprace komercyjne, więc 1800 złotych z ZUS to dla niej bardziej ciekawostka niż dramat.

„Tragicznie, ale nie mam pretensji do nikogo"

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →