Maria Sadowska o cenach wyprawki. 'Za moich czasów zeszyt kosztował 20 groszy'

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Artystka przygotowuje pociechy do nowego roku szkolnego i nie ukrywa szoku. Ceny szkolnych przyborów wzrosły aż trzykrotnie.

Szok w sklepach papierniczych

Szok w sklepach papierniczych

Maria Sadowska jeszcze nie skompletowała tegorocznej wyprawki dla swoich pociech, ale już wie, że czeka ją spora przeprawa finansowa.

Dzieci wybierają, mama płaci (i milczy)

Dzieci wybierają, mama płaci (i milczy)

Choć wydatki mogą poważnie obciążyć domowy budżet, Maria Sadowska podchodzi do tematu wyborów bardzo liberalnie. Nie zmusza swoich pociech do zakupu najtańszych wariantów plecaków, piórników czy zeszytów.

Od uczennica-rebeliantka do matki-pragmatyczki

Od uczennica-rebeliantka do matki-pragmatyczki

Artystka wspomina czasy, kiedy sama siedziała w szkolnej ławce. Nie należała do najbardziej pilnych uczennic - zdarzało jej się nawet uciekać na poranne seanse do kina zamiast iść na lekcje.

Czy to już ostatnia straw?

Czy to już ostatnia straw?

Cena wyprawki szkolnej to temat, który dotyka każdej rodziny w Polsce. Wzrost trzycyfrowy to nie przesada - sklepach rzeczywiście wszystko drożeje.

„. Artystka szczególnie zaskoczyła ją cena jednego z najprostszych przyborów."

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →