PLOTUCH
Artystka przygotowuje pociechy do nowego roku szkolnego i nie ukrywa szoku. Ceny szkolnych przyborów wzrosły aż trzykrotnie.
Maria Sadowska jeszcze nie skompletowała tegorocznej wyprawki dla swoich pociech, ale już wie, że czeka ją spora przeprawa finansowa.
Choć wydatki mogą poważnie obciążyć domowy budżet, Maria Sadowska podchodzi do tematu wyborów bardzo liberalnie. Nie zmusza swoich pociech do zakupu najtańszych wariantów plecaków, piórników czy zeszytów.
Artystka wspomina czasy, kiedy sama siedziała w szkolnej ławce. Nie należała do najbardziej pilnych uczennic - zdarzało jej się nawet uciekać na poranne seanse do kina zamiast iść na lekcje.
Cena wyprawki szkolnej to temat, który dotyka każdej rodziny w Polsce. Wzrost trzycyfrowy to nie przesada - sklepach rzeczywiście wszystko drożeje.
„. Artystka szczególnie zaskoczyła ją cena jednego z najprostszych przyborów."
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →