PLOTUCH
Były policjant, który pracował nad sprawą generała Papały, wrócił do tajemniczego zaginięcia 19-latki z 2010 roku. W podcaście Kozaczka ujawnił nowe ustalenia.
Marek Siewert pracował przy najgłośniejszych śledztwach w Polsce. Jednak to właśnie sprawa Iwony Wieczorek - dziewczyny, która zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku - nie dała mu spokoju.
Siewert podkreślał, że w sprawach zaginięć trzeba budować pełny obraz życia zaginionej osoby, a nie opierać się na pojedynczych informacjach czy sensacyjnych hipotezach.
Siewert wspominał o momencie, gdy usłyszał od przełożonej, że jego udział w śledztwie musi się skończyć. Mimo prób uzyskania zgody na wyjazd do Gdańska, by kontynuować pracę, bezpośrednia przełożona postawiła kropkę.
Iwona Wieczorek miała zaledwie 19 lat, kiedy zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku. Ostatni raz widziano ją podczas powrotu z wieczornego wyjścia do klubu w Sopocie.
„Zmienili się komendanci główni policji. Do zmiany na stanowisko komendanta głównego przyszedł zastępca z Gdańska"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →