PLOTUCH
Marta Manowska kręciła materiał w Szczawnicy, gdy nagle pojawił się mężczyzna, który miał poważne zastrzeżenia do ekipy. Zażądał usunięcia nagrań i wylegitymowania się. Wideo urwało się w najgorszym momencie.
Marta Manowska kręciła materiał wideo ze swoją ekipą w Szczawnicy, gdy na drodze stanął jej pewien mężczyzna. Damian Gabryś - określany w sieci jako samozwańczy aktywista - miał poważne zastrzeżenia do nagrywania kami...
Film z całego zdarzenia nie pokazuje finału sprzeczki - urwał się, zanim sprawa znalazła jakiekolwiek rozwiązanie. Nie wiadomo, jak potoczyły się losy ekipy i czy nagranie ostatecznie zostało usunięte.
„Chciałbym, żebyście stąd odeszli, bo mam obawy"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →