PLOTUCH
Alicja Majewska zabrała głos w sprawie emerytur artystów i powiedziała wprost to, czego inni nie mają odwagi przyznać. Przy okazji stanęła w obronie Maryli Rodowicz.
Alicja Majewska tłumaczy to krótko i bez upiększeń: artyści estradowi w czasach PRL nie odprowadzali odpowiednich składek do ZUS.
Najgłośniej w tej debacie oberwało się Maryli Rodowicz. Artystka od lat nie ukrywa zamiłowania do luksusu, a jednocześnie mówiła publicznie o emeryturze ledwo przekraczającej 2 tysiące złotych miesięcznie.
„- podkreślając, że przy kosztach utrzymania stuletniej willi w Konstancinie sama emerytura nie wystarczy na nic. Majewska nie zostawia koleżanki z branży bez wsparcia."
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →