PLOTUCH
Magdalena Cielecka nie gryzła języka ws. burzliwej adaptacji Netfliksa. Aktorka postawiła na twórców Pawła Maślony i wyjaśniła, dlaczego sztuka powinna drażnić.
Magdalena Cielecka była gościem radia Eska, gdzie zabrała głos w dyskusji o kontrowersyjnym serialu Pawła Maślony. Zamiast dyplomatycznie omijać temat, aktorka poszła na całość.
Aktorka nie trzymała się kurtuazji, gdy mówiła o roli reinterpretacji dzieł w sztuce współczesnej. Według niej zadaniem twórcy jest "reinterpretować, przetwarzać, wkładać kij w mrowisko, opowiadać po swojemu, nowocześ...
Zwolennicy wiernych adaptacji mają jednak wyjście. W tym samym okresie na ekrany kin trafił film Macieja Kawalskiego, który podchodzi do materiału źródłowego bardziej tradycyjnie.
„- powiedziała w Esce. Cielecka podkreśliła, że sztuka nie powinna być bezpieczna i nudna."
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →