PLOTUCH
Zapomnij o kanapce z serem o siódmej rano. Magda Gessler ma własny rytm dnia - i własną definicję śniadania. Zdradziła, co ląduje na jej talerzu każdego ranka.
Na stole pojawia się zestaw, który brzmi jak karta dań w dobrej restauracji, a nie poranny posiłek. Dojrzałe pomidory, oliwa z oliwek, grzanki z wiejskiego białego chleba.
I kiedy myślisz, że lista się skończyła, Gessler dodaje: "Czasami naleśnik z konfiturą z zielonych fig". Nie dżem truskawkowy ze słoika.
„Zawsze jem śniadanie, tylko śniadanie to jest u mnie lunch o godzinie 12"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →