PLOTUCH
Robert Lewandowski nie grał w meczu ze Szwecją, ale po gwizdku sprawił chłopcu niezapomnianą chwilę. Kapitan podszedł do trybun i oddał mu swoją koszulkę. Reakcja małego fana rozbrajająca.
Za ostatnim gwizdkiem, zamiast zniknąć w tunelu, 38-latek podszedł prosto do trybun. Zdjął meczową koszulkę i przekazał ją jednemu z polskich małoletnich fanów.
Lewandowski od lat słynie z takich gestów - podpisywania piłek, selfie z kibicami, czasu poświęcanego fanom. W tym przypadku jednak chodzi o coś więcej niż PR.
Reprezentacja czeka na ostatni mecz eliminacji. Lewandowski będzie chciał się zrehabilitować - zarówno sobie, jak i kibicom, którzy wciąż w niego wierzą.
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →