Lewandowski do Barcelony? Fake news wzbudził chaos. 'To był podróbiony profil'

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Sensacyjny wpis o powrocie Roberta do Camp Nou błyskawicznie obiegł sieć. Okazało się, że całość to fejk przypisywany Fabrizio Romanowi. Kibice wciąż się nie uspokajają.

Fejk który podbił sieć

Fejk który podbił sieć

Wpis opublikowany z profilu podszywającego się pod Fabrizio Romano sugerował, że Barcelona wewnętrznie rozważa krótkoterminowe wypożyczenie Roberta Lewandowskiego.

Dlaczego wszyscy się nabrali

Dlaczego wszyscy się nabrali

Romano to ikona wśród ekspertów od transferów. Każdy jego tweet czytają tysiące kibiców i dziennikarzy.

Barcelona szuka rozwiązań

Barcelona szuka rozwiązań

Catalanów rzeczywiście czeka sezon, w którym ofensywa może stanowić problem. Klub nie wszystkie zaplanowane transfery przeprowadził, a ubytki w ataku są realne.

Jak się bronić przed fejkami

Jak się bronić przed fejkami

Jedno uczy nas ta historia: w mediach społecznościowych zawsze warto sprawdzić, czy profil jest zweryfikowany. Ikona niebieskiego ptaszka (na X/Twitterze) to podstawa.

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →