PLOTUCH
Anna Lewandowska nie poleciała z mężem do Chicago, za to świetnie bawiła się na Bad Bunnym. Internet eksplodował. Trenerka w końcu odpowiedziała - i to tak, że hejterom musiało zabraknąć słów.
Anna Lewandowska przez kilka dni nie reagowała na burzę. Gdy w końcu zabrała głos na InstaStory, zrobiła to po swojemu - bez przeprosin, bez dramatu.
Lewandowska przebywa jeszcze w Barcelonie - podobno nie przeprowadzi się do USA od razu razem z Robertem. Według nieoficjalnych informacji w grę wchodzą kwestie związane ze szkołą córek.
„największa fanka kibicuje mu z każdego miejsca na ziemi"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →