PLOTUCH
Po koncercie w Łebie Dawid Kwiatkowski wsiadł w samochód i pojechał podziękować kobiecie, którą znają wszyscy w mieście. Wrócił z wędzoną rybą i wzruszeniem, o którym napisał całemu światu.
Kwiatkowski dowiedział się o tej historii i nie mógł po prostu wsiąść w samochód i odjechać. Podjechał do wędzarni, żeby podziękować osobiście.
Wokalista napisał wprost, że wielu artystów gubi się w blasku sceny i zapomina o tym, co napędza każdą karierę od początku - o ludziach siedzących na widowni.
„Idźcie dziś na koncert Dawida Kwiatkowskiego"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →