PLOTUCH
Joanna Kurowska nosiła inne imię przez całe dzieciństwo i młodość. Ojciec zarejestrował ją w urzędzie bez zgody matki - i to na nim zemściły się konsekwencje.
Na zmianę imienia zdecydowała się dopiero po dostaniu się na studia do łódzkiej Filmówki - i nie chodziło już o prezenty.
Dziś Joanna Kurowska ma do dawnego imienia sentyment - ale nie żałuje zmiany. Na Instagramie napisała wprost: "Wszystkie Kaśki są super, ale jednak wolę imię, które sama sobie wybrałam".
„(2022, rozm. Kamila Drecka). Ojciec tłumaczył się zwyczajem rodzinnym: dziecko dostaje imię patrona z dnia urodzin. 25 listopada to dzień świętej Katarzyny."
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →