Książulo złapał ich na hejcie. Właścicielka kebabowni udawała przyjaciółkę

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

YouTuber recenzował kebab i nie gryzł się w język. Właścicielka zaprosiła go ponownie - ale jednocześnie polubiła hejtujący komentarz pod jego adresem. Hipokryzja na żywo.

Zaproszenie z uśmiechem, hejtowanie po kryjomu

Zaproszenie z uśmiechem, hejtowanie po kryjomu

Właścicielka nagrała odpowiedź, w której dziękowała Książulowi za szczerą recenzję i zapewniała, że razem z tatą pracują nad rozwojem lokalu.

Co dalej?

Co dalej?

Afera pokazuje, że nawet pozytywne odpowiedzi celebrytów mogą kryć coś zupełnie innego. Właścicielka chciała ratować wizerunek lokalu, ale zamiast tego odsłoniła swoją prawdziwą twarz - tę, która hejtuje w cieniu, a u...

„Strasznie dużo sera i strasznie tłusta bułka. Wszystko smakuje tak samo tymi sosami. Spalone, przetłuszczone, dziwnie pachnące jakimś olejem. Dawno nie jedliśmy tak słabego kebaba"

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →