PLOTUCH
Liliana Głąbczyńska-Komorowska porzuciła Warszawę dla reżysera, który ją zostawił. Potem wdała się w romans z żonatym jazzmanem i wyszła za niego - i tego podobno żałowała przez lata.
Liliana Głąbczyńska-Komorowska trafiła na Manhattan nie z własnej woli, lecz za mężczyzną. W 1983 roku na paryskim przyjęciu poznała reżysera Jacka Elsnera - starszego od siebie o 30 lat, już prawie sześćdziesięciolet...
Michał Urbaniak przez półtora roku spotykał się z Liliną w tajemnicy - nocami w parku trzy przecznice od domu, weekendami w Connecticut albo New Jersey.
„W nocy wymykałem się do parku na randki z Lilianą, 300 metrów od mojego domu. Ula w końcu nas namierzyła i wywaliła mnie z domu."
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →