PLOTUCH
Przez sześć tygodni ani słowa na Instagramie. Fani zaczęli się niepokoić - a Kinga Rusin właśnie wyjaśniła, co tak naprawdę robiła przez cały ten czas.
„Dziękuję gejszom z pięknego Kioto, ale musieliśmy uciekać... Sytuacja nas przytłoczyła. Polskie tłumy na majówkę to mały ból głowy w porównaniu z tajfunem wyjazdów Japończyków"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →