PLOTUCH
Córka byłego prezydenta straciła panowanie nad Jaguarem na S7 pod Kielcami. Sprawa zakończyła się tylko pouczeniem, a internauci zaczęli spekulować o taryfie ulgowej.
W niedzielny wieczór pod Kielcami, w miejscowości Szewce, 31-latka Kinga Duda jadąc Jaguarem w kierunku Warszawy straciła panowanie nad pojazdem na śliskiej od deszczu nawierzchni.
Kielecka policja oficjalnie potwierdziła, że odstąpiono od nałożenia mandatu za stworzenie zagrożenia na drodze szybkiego ruchu.
Spekulacje o preferencyjnym traktowaniu są zrozumiałe - nazwisko Duda brzmi głośnie, a kolizja na ekspresówce w deszczu mogła skończyć się tragedią.
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →