PLOTUCH
Piosenkarka wpadła w furię po wizycie w brooklyńskim butiku z zabawkami. Właściciele ujawniają: chciała wydać fortunę na coś, co w ogóle nie było na sprzedaż.
Właściciele Art of Play długo milczeli, ale gdy hejt zaczął wymykać się spod kontroli, zdecydowali się na kontratakę. Ich wersja zdarzenia brzmi znacznie mniej spektakularnie niż opowieść Clarkson.
Wciąż boli ją strata byłego męża Brandona Blackstocka, który zmarł na raka. Mimo że wycofała się z show-biznesu, aby skupić się na dzieciach, jedna nieudana wizyta w sklepie wystarczyła, by wrócić do pierwszych stron ...
„i traktowanie jej jak osoby niegodnej luksusowych zakupów. Piosenkarka"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →