PLOTUCH
Aktorka wspomina trudne momenty na planie nowej ekranizacji. Suknie z trenami, błoto, poślizgnięcia - elegancka scena nie była wcale taka elegancka.
Karolina Gruszka wcieliła się we Florentynę w najnowszej adaptacji "Lalki" Stanisława Wokulskiego. Choć jej bohaterka porusza się w świecie eleganckich salonów, kulisy pracy aktorki były całkiem inne.
Trudności nie ograniczały się tylko do choreografii. Aktorki poruszały się w okazałych sukniach z długimi trenami, a plan znajdował się w Łazienkach Królewskich - gdzie nie zawsze podłoże było idealne.
„Stanisława Wokulskiego. Choć jej bohaterka porusza się w świecie eleganckich salonów, kulisy pracy aktorki były całkiem inne. W rozmowie z magazynem"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →