PLOTUCH
Żona mistrza olimpijskiego znalazła nieoczekiwany związek między zawodnictwem a turystyką. Co dokładnie obserwowała?
To, co zaczęło się jako zwykła obserwacja z portu w San Juan, przemieniło się w zabawną filozofię. Ewa Bilan-Stoch dostrzegła gigantyczny statek wycieczkowy "parkujący" w porcie i nie mogła się powstrzymać od komentarza.
Na kolejnych fotografiach widać wyluzowanego Kamila Stocha, który najwyraźniej cieszy się każdą chwilą bez presji treningów.
Jak sam Stoch wyznał kilka tygodni temu, ta podróż dookoła świata to prezent dla siebie i żony. Portoryko to dopiero początek.
„w porcie i nie mogła się powstrzymać od komentarza."
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →