Jabłczyńska dostała tysiące wiadomości. 'Nigdy tego nie zapomnę'

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Joanna Jabłczyńska wreszcie się otworzyła. Aktorka ujawniła, jak bardzo poruszyła ją fala wsparcia od widzów po aferze wokół kontynuacji 'Nigdy w życiu!'. Przyznała też, że przez lata uczyła się milczeć.

Fala wsparcia przemieniła ból

Fala wsparcia przemieniła ból

Joanna Jabłczyńska przez dwie dekady wcielała się w Tosię w kultowej serii "Nigdy w życiu!". Wiadomość, że nie pojawi się w kontynuacji, wywołała burzę w sieci - ale nie na nią.

"Wolałabym, żeby tego nie było"

"Wolałabym, żeby tego nie było"

Ale czarę goryczy do końca przepełnia jedno: Jabłczyńska do ostatniej chwili liczyła, że wróci na plan. Że powiedzą jej "chodź z nami".

Mama wiedziała od początku

Mama wiedziała od początku

Wrócił też wspomnieniami do czasów przed powstaniem pierwszej części. Jej mama czytała powieść Katarzyny Grocholi, zanim ktokolwiek wiedział, że będzie adaptacja.

„. Wiadomość, że nie pojawi się w kontynuacji, wywołała burzę w sieci - ale nie na nią. Fani stanęli po jej stronie. A ona? Otrzymała tysiące osobistych wiadomości."

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →