PLOTUCH
Agnieszka Hyża zabrała głos w sprawie afery "Nigdy w życiu 2". Prowadząca "halo tu polsat" nie osądzała żadnej ze stron, lecz skrytykowała brak dialogu i medialną spiralę. Socjolożka z wykształcenia ujęła problem szerzej: to nie o rolę Tośki, lecz o tym, jak przestaliśmy ze sobą rozmawiać.
Agnieszka Hyża nie przyszła do mediów aby osądzić, kto ma rację w sporze o kontynuację "Nigdy w życiu". Zamiast tego sięgnęła do swojego wykształcenia socjologicznego i sformułowała tezę, która rozsiada się jak bomba ...
Hyża wskazała palcem na nas - odbiorców, którzy z dziką chęcią śledzą każde oświadczenie, każde przeprosiny, każde wyjaśnienie.
Proszęda "halo tu polsat" sformułowała postulat: sprawa nie powinna eskalować na forum publicznym. Już na samym początku ktoś powinien powiedzieć stop - zadzwonić, porozmawiać, bez kamer i Instagrama.
„- napisała na Instagramie. To nie była bierna obserwacja. To był wyrzut. W rozmowie ze śniadaniem prasowym"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →