PLOTUCH
Gdy zmarł król Harald V, tron przejął jego syn Haakon wraz z żoną Mette-Marit. Ale lata temu pałac robił wszystko, by nie dopuścić do tego związku. Ona była samotną matką z burzliwą przeszłością - on gotów był zrzec się wszystkiego.
Historia zaczęła się pod koniec lat 90. na festiwalu muzycznym Quart w Kristiansand.
Widząc, że nastroje społeczne się psują, kilka dni przed ślubem zorganizowano nadzwyczajną konferencję prasową. Mette-Marit, zalana łzami, postanowiła rozprawić się z przeszłością publicznie.
Dnia 25 sierpnia 2001 roku w katedrze w Oslo odbył się ślub jak z bajki. Mały Marius wszedł w roli pazia.
Haakon był tak zakochany, że gotów był postawić wszystko na jedną kartę. Źródła podają, że komunikował, iż jeśli pałac nie zaakceptuje jego wyboru, zrezygnuje z sukcesji do tronu.
„Mój młodzieńczy bunt był o wiele bardziej intensywny niż u większości ludzi. Żyłam w sposób bardzo rozrzutny. Przekroczyłam granice i bardzo tego żałuję"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →