Grzegorz Markowski zawdzięcza żonie WSZYSTKO. 'Wpadłbym w bardzo złe rejony'

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Ponad 50 lat razem i historia, która zaczęła się od pisania wulgaryzmów na jej domu. Krystyna Markowska nie tylko zdobyła serce rockowego buntownika - ona dosłownie uratowała go przed samym sobą.

Matura albo koniec zaręczyn

Matura albo koniec zaręczyn

Krystyna była z zupełnie innego świata. Poukładana, ambitna, z dobrym domem za plecami i konkretnym planem na życie.

Ona robiła karierę, on zajął się dzieckiem

Ona robiła karierę, on zajął się dzieckiem

Gdy Krystyna wyjechała za granicę rozwijać karierę taneczną, Markowski przejął pełną opiekę nad małą Patrycją. Bez narzekania, bez dramatu.

„Do głowy mi wtedy nie przyszło, że w marcu 1970 roku zobaczę Krysę w jednej z kawiarni w Józefowie, zakocham się, a potem w tym domu zamieszkam"

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →