PLOTUCH
Grażyna Torbicka zabrała głos w sprawie dwóch nowych adaptacji 'Lalki' Bolesława Prusa. Dziennikarka wprost przyznała, że kontrowersje wokół wersji Pawła Maślony to efekt zamierzony - i uważa, że jest to dobrze.
Grażyna Torbicka w rozmowie z portalem Jastrząb Post nie kryła się z opinią, że adaptacja Pawła Maślony od początku miała być "gorąca".
Torbicka podkreśliła, że wersja Macieja Kawalskiego to zupełnie inny świat niż ta Maślony. "Tam jest bardzo dużo humoru, tam jest dużo żartu, tam jest farsowość, tam jest też wzruszenie" - opisała kinową adaptację.
Wyznanie Torbickiej rzuca nowe światło na dyskusję wokół adaptacji. Jeśli rzeczywiście kontrowersje były zaplanowane, to pytanie brzmi: czy się powiodły?
Ciekawe, czy fani zgadzają się z Torbicką, że kontrowersje są w porządku? Czy dla nich nowe adaptacje to zbyt duży skok od książki, czy może świeża krew, której polskiemu kinu brakowało?
„Ona po to została zrobiona, żeby były kontrowersje, więc bardzo dobrze, że się dzieje, że się dyskutuje"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →