PLOTUCH
Krzysztof Gojdź wrócił do Warszawy i nie gryzł się w język. Jego obserwacja o cenach w Polsce uderza prosto w serce każdego, kto płaci za wynajem.
Krzysztof Gojdź przyjeżdża do Polski regularnie, ale na stałe nie zamierza wracać. Powody są różne - w programie 'Party u Simony' wymienił jeden, który trudno zbagatelizować: ceny.
Gojdź nie ukrywa, że Polska - a szczególnie Warszawa - ma dla niego sentymentalną wartość. Chętnie tu wraca, spotyka znajomych, udziela wywiadów.
„Jestem zaskoczony, jak te ceny bardzo szybko rosną w Polsce"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →