Gojdź nie wróci do Warszawy. 'Nie życz mi tak źle'

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Krzysztof Gojdź nie owija w bawełnę - Polska to nie jest jego miejsce na ziemi. W programie 'Party u Simony' wyjaśnił dlaczego, a przy okazji ujawnił, że jego dom w Miami został okradziony.

"Nie życz mi tak źle"

"Nie życz mi tak źle"

Kiedy prowadząca Simona Stolicka zapytała go w programie "Party u Simony", czy nowy etap życia to może dobry moment na przeprowadzkę do Warszawy, Gojdź zareagował błyskawicznie.

Miami też nie jest rajem

Miami też nie jest rajem

Co ciekawe, Gojdź nie oszczędził też swojej amerykańskiej bazy. Opowiedział o włamaniu do jego domu w Miami - i przyznał, że miasto zmieniło się nie do poznania.

„Kiedy prowadząca Simona Stolicka zapytała go w programie"

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →