PLOTUCH
Anna Dymna jest matką chrzestną Heleny Englert - mało kto o tym wie. Jeszcze mniej osób wie, że od lat nie mają ze sobą kontaktu. Helena powiedziała wprost, kiedy ostatnio się spotkały.
Anna Dymna przez całe dzieciństwo Heleny regularnie dawała znać, że o niej pamięta. Konkretnie: co roku na urodziny przychodziła paczka z porcelaną.
Żeby nie było dramatów tam, gdzie ich nie ma - Helena jest w tej sprawie spokojna. Żadnej kłótni, żadnej niesnasek, żadnego trzaskania drzwiami.
„Co roku wysyłała mi z Krakowa filiżanki takie piękne porcelanowe. Na każde urodziny dostawałam. Pamiętała o tym przez całe moje dzieciństwo"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →