PLOTUCH
Katarzyna Dowbor poleciała do Andaluzji na zasłużony odpoczynek. W swoim domu czekała na nią niespodziana awaria - i to nie koniec jej pecha.
Katarzyna Dowbor, mimo że nie zwalnia tempa w "Pytaniu na śniadanie", znalazła chwilę na krótki wyjazd do Andaluzji. Prezenterka ma tam własny dom, a tym razem zabrała rodzinę - syna Macieja z żoną Joanną i ich córki.
Awaria okazała się mniej poważna, niż się początkowo wydawało. Jak wyjaśniła gwiazda w rozmowie z "Super Expressem", potrzebna była tylko wymiana rurki.
„Pan Staszek znowu uratował sytuację. W moim hiszpańskim domu pękła rura i wytrysnęła woda"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →