PLOTUCH
Maja Chwalińska przegrała finał French Open i ogłosiła zasłużony odpoczynek. Doda miała dla niej jedno ważne przesłanie - i najpierw rozśmieszyła wszystkich do łez.
Finał śledziła też Doda. W rozmowie z Jastrząbpost.pl piosenkarka nie kryła entuzjazmu - choć zaczęła nieoczekiwanie.
Sama Chwalińska nie czeka na kolejne głosy z zewnątrz. W środę 10 czerwca opublikowała relację na Instagramie, w której podziękowała za wsparcie i jasno dała do zrozumienia: teraz czas na regenerację.
„Gdybym mogła, to byłabym jej sponsorem ciuchów, tylko obawiam się, że byłyby zbyt seksi"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →