Damięcki rozpędzał się przed kamerą. 'Czułem w tym obłudę'

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Mateusz Damięcki szczerze wyznał, jak pracował nad rolą Starskiego w nowej 'Lalce'. Aktor nie opuszczał postaci nawet poza planem - opowiadał anegdoty i błyskotliwości. Po co? Miał na to swój powód.

Rozpędzanie się przed planem

Rozpędzanie się przed planem

Mateusz Damięcki potraktował rolę Starskiego w nowej ekranizacji 'Lalki' z całkowitą powagą. Aktor starał się wejść w skórę postaci już w kuluarach, zanim kamera zaczęła się kręcić.

"Czułem w tym obłudę"

"Czułem w tym obłudę"

Ale był haczyk. Pomimo zaangażowania, Damięcki nie czuł się komfortowo z tym podejściem.

Starski w czasach social mediów

Starski w czasach social mediów

Damięcki miał także jasną wizję, kim byłby jego bohater dzisiaj. "Gdyby Starski żył, na pewno byłby youtuberem i celebrytą" - powiedział ze śmiechem.

„Kiedy przychodziłem na plan, starałem się w kuluarach, jeszcze przed wejściem przed kamerę, rozpędzać i być trochę taki jak Starski"

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →