PLOTUCH
Dziś mówi o niej cała Polska, a sponsorzy ustawiają się w kolejce. Jeszcze trzy lata temu jej sztab szukał w social mediach kogoś, kto przenocuje ją za darmo podczas turnieju.
Maja Chwalińska dotarła do finału prestiżowego turnieju w Paryżu z rundy kwalifikacyjnej - pokonała osiem meczów i awansowała o 93 miejsca w światowym rankingu.
Tata Mai, Tomasz Chwaliński, przez lata pracował jako elektryk w kopalni. W rozmowie z TVP Sport przyznał wprost: "Normalni ludzie ze średnimi zarobkami nie są w stanie od pewnego wieku sami pociągnąć tego wózka.
„Normalni ludzie ze średnimi zarobkami nie są w stanie od pewnego wieku sami pociągnąć tego wózka. To jest bardzo drogi sport"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →