PLOTUCH
Maja Chwalińska jedzie do Londynu bez kwalifikacji. Organizatorzy Wimbledonu oficjalnie potwierdzili dziką kartę dla Polki - tej samej, która jeszcze w Paryżu mówiła, że się jej nie spodziewa.
Jeszcze podczas konferencji prasowej w Paryżu, w trakcie trwania Roland Garros, Chwalińska ucięła temat jednym zdaniem. "Nie spodziewam się dzikiej karty.
Wimbledon to prestiż, ale też twarde liczby. Sam start w pierwszej rundzie gwarantuje Chwalińskiej 92 722 euro - czyli około 393 tysięcy złotych.
„Nie spodziewam się dzikiej karty. To byłaby wiadomość stulecia"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →