PLOTUCH
Maja Chwalińska w studiu 'Dzień dobry TVN' przyznała, że hejt i groźby towarzyszą jej karierze od nastoletnich lat. I nie ma złudzeń - po Roland Garros będzie tylko gorzej.
Maja Chwalińska ma 25 lat i właśnie weszła do tenisowej elity. Na Roland Garros dotarła do finału, pokonując po drodze Annę Kalinską w ćwierćfinale.
Chwalińska nie owijała w bawełnę, gdy rozmowa zeszła na hejt. Powiedziała wprost, że groźby zna od początku profesjonalnej kariery - i nie spodziewa się, żeby po Roland Garros miało się to zmienić.
„Dla mnie to też jest jeszcze jak sen. To wszystko wydarzyło się w krótkim odstępie czasowym. Nadal nie dowierzam w to, co się stało"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →