PLOTUCH
Ledwo ogłosiła rozstanie, a już pokazała czułe zdjęcie z Lefterisem w Wenecji. Trenerka fitness wyjaśniła fanom, dlaczego całuje się z jeszcze aktualnym mężem - i argument ma mocny.
Zdjęcie pojawiło się bez ostrzeżenia. Ewa i Lefteris na gondoli, podczas balu charytatywnego w Wenecji, on skrada jej całusa.
Na Instagramie Ewa wypoczyła prawdę. "To, że rozwód kończy małżeństwo, nie oznacza, że musi kończyć przyjaźń" - napisała.
Komentarze pod postem podzieliły się na dwa obozy. Jedni chwalili Ewę za dojrzałość - że potrafią rozstać się bez nienawiści, że przyjaźń nie musi umrzeć wraz z miłością.
Na razie Ewa jasno dała do zrozumienia - rozstanie się mówi, ale przyjaźń zostaje. Czy fani wierzą w tę wersję?
„To, że rozwód kończy małżeństwo, nie oznacza, że musi kończyć przyjaźń"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →