Brunetti i Skierska tydzień po odpadzie. 'Nie rozmawialiśmy ze sobą'

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Matteo i Izabela opuścili TzG w trzecim odcinku i od tamtej pory się nie kontaktowali. Kucharz przyznał, że potrzebowali przestrzeni, by wchłonąć emocje. Ale teraz wyjawił, co go najbardziej boli.

Szok trzeciego odcinka. Nic nie będzie już takie samo

Szok trzeciego odcinka. Nic nie będzie już takie samo

Tańczyć zaczynało dwanaście par. Dziś w "Tańcu z gwiazdami" zostało już tylko dziewięć.

"Potrzebowaliśmy przestrzeni, by wchłonąć to wszystko"

"Potrzebowaliśmy przestrzeni, by wchłonąć to wszystko"

Teraz, tydzień po werdykcie, Matteo zdecydował się mówić szczerze. W rozmowie z "Faktem" przyznał, że zarówno on, jak i Izabela - osoby bardzo ambitne, mistrzowie w swoich dziedzinach - potrzebowali czasu dla siebie.

Czy wina leży w perfekcji?

Czy wina leży w perfekcji?

Brunetti ma jednak teorię, dlaczego zabrakło im głosów publiczności. I ta teoria boli bardziej niż sam odpad.

Co dalej?

Co dalej?

Tydzień milczenia między parą to dużo mówi o emocjonalnym wsparciu, jakie niesie ze sobą taka porażka. Fani zastanawiają się, czy Matteo i Izabela kiedykolwiek znowu będą pracować razem.

„Potrzebowaliśmy przestrzeni, by wchłonąć to wszystko"

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →